niedziela, 26 maja 2013

1. Zgadnij kto to

Alice's POV

-Mam dla was dobrą wiadomość- zaczęła pani Adams - w przyszłym tygodniu dołączy do waszej klasy nowy uczeń. Mam nadzieję, że go polubicie...-chciała jeszcze coś dodać, kiedy zadzwonił dzwonek na przerwę.
-W takim razie, do widzenia- zakończyła, kiedy wszyscy zaczęli się już pakować.
-Alice, jak myślisz, ładny jest? - spytała mnie Kate z chytrym uśmiechem
-Aj, daj spokój, ciągle myślisz o chłopakach - skarciłam ją - założe się, że to jakiś kujon, z wielkimi okularami i aparatem na zębach - zaśmiałam się.
-Ha ha, bardzo śmieszne. Co w tym dziwnego, że jestem ciekawa czy on jest ładny? - spytała Kate z irytacją.
-To, że zmieniasz chłopaków raz na miesiąc - powiedziałam oburzona
-Alice, przestań. Z Taylorem wytrzymałam 2 miesiące i...- chciała dokończyć kiedy wyszłam z klasy.
Dzień jak co dzień. Rozmawiamy z Kate o chłopakach, przy czym się kłócimy. Irytuje mnie to, że średnio raz na miesiąc ma innego, ale kocham ją jako moją przyjaciółkę. Wiele razy mi pomogła, a ja jej i mimo wszystkich kłótni, zawsze się godzimy.
-Alice - usłyszałam za sobą - Poczekaj - wołała Kate.
Stanęłam, kładąc lewą rękę na biodro, a w prawej trzymając książki do historii.
-Alice, nie obrażaj się, przecież wiesz, że lubię gadać o chłopakach.
-O niczym innym nie gadasz - powiedziałam niechętnie.
-Dobrze, przepraszam... Co powiesz o zakupach dziś po lekcjach? - spytała uśmiechnięta.
-Powiem...- nie mogłam się na nią gniewać dłużej niż 5 minut - ...tak.
-Super, cieszę się, że nie jesteś już zła - przytuliła się do mnie i dodała - co teraz mamy?
-Oh, Kate... Ty jak zawsze zapominasz - westchnęłam - teraz chemia.
-Więc chodźmy - zaśmiała się i ruszyłyśmy w stronę pracowni chemicznej.
-Zgadnij kto to - poczułam parę rąk zakrywających moje oczy i automatycznie się uśmiechnęłam.
-Chris, co ty tu robisz? Miałeś być na meczu - spytałam całując go w usta.
-Mecz jest za 2 godziny, a ja stęskniłem się za Tobą - powiedział tuląc mnie.
-Aw, gołąbeczki - wtrąciła się Kate - Ja wam nie przeszkadzam i lecę. Pa, Chris - powiedziała mrugając do niego.
-Cześć - powiedział, gdy Kate odchodziła.
-Więc...- Chris patrząc na mnie oblizał usta - ...więc jak bardzo za mną tęskniłaś? - złapał mnie za tyłek i przysunął do siebie.
-Chris, przestań, jesteśmy w szkole, ludzie patrzą - powiedziałam, wyrywając się z uścisku.
-Co mnie obchodzą inni...- powiedział całując mnie w szyję - ...dla mnie liczysz się tylko tylko ty...
Już miałam go odsunąć od siebie, kiedy zadzwonił dzwonek.
-Chris, muszę iść - powiedziałam delikatnie.
-Nie idź...- powiedział Chris ciągle całując moją szyję - ...chodź pojedziemy do mnie. Rodziców nie ma w domu, przecież wiesz jak bardzo tego chcę, jak bardzo chcę ciebie.
-Nie, Chris. Nie mogę uciec ze szkoły, muszę iść na lekcję - powiedziałam zdenerwowana.
Chris przestał całować moją szyję, a ja poczułam jak uderzam plecami w ścianę za mną.
-Au! Co ty robisz! - krzyknęłam do niego, kiedy mnie popchnął.
-Może się w końcu nauczysz, że mi się nie odmawia - krzyknął i odszedł.
Poczułam jak łzy napływają do moich oczów. Znowu. nowu to zrobił. Znowu był agresywny, gdy odmówiłam pójścia do niego i zrobienia "tego". Fakt, czasami wydawało mi się, że jest ze mną tylko dlatego żeby mnie przelecieć, ale nigdy do niczego nie doszło, więc wydawało mi się, że mnie kocha. Tak jak ja jego... Byliśmy razem pięć miesięcy. Zwykle był opiekuńczy, troskliwy i romantyczny, ale też nalegał abym do niego przyszła, gdy nie było jego rodziców w domu, żebym uciekła z nim z lekcji, żebym poszła się z nim upić. Kiedy odmawiałam, robił się ani agresywny i zły, ale nigdy mnie nie zranił, nawet samym popchnięciem, aż do dziś...
-Alice! - z rozmyślań wyrwał mnie głos nauczycielki - Będziesz tu tak stała, czy idziesz do klasy - spytała.
-Idę, idę - powiedziałam wchodząc szybko do klasy.

* * *
Kiedy dzwonek zadzwonił, na mojej pojawił się uśmiech, bo w końcu zaczął się długo wyczekiwany przeze mnie weekend.




____________________________
Więc pierwszy rozdział za nami. Napiszcie w komentarzach, jak wam się podobał.
W razie jakiś pytań, piszcie do mnie na twittera ---->    @bieberrar
Drugi rozdział zapewne jutro:)

1 komentarz:

  1. całkiem fajne,czekam aż bardziej sie rozkreci C:

    OdpowiedzUsuń